SportSET

Bikefitting – zrób to sam. Albo sama.

Dzisiejszy wpis to pierwszy z serii poradników dla tych miłośników roweru, którzy planują samodzielnie zrobić sobie Fitting. 

Jak już pisaliśmy wcześniej jest to operacja wykonalna i gwarantuje istotną poprawę jakości korzystania z Twojego jednośladu, jeśli przeprowadzisz ją w dobrej kolejności i przy zachowaniu pewnych prostych zasad. 

Poznaj swoje stopy. 

Jesteście razem już kilka ładnych lat. Dobrze Ci służą i warto o nie dbać szczególnie w sytuacjach kiedy robią coś do czego nie są stworzone. 

Tak, tak. Miliony lat ewolucji kształtowały nasze stopy do wielu rzeczy, ale nie do tego, żebyśmy jeździli na rowerze. 

Na szczęście możemy tak znaleźć punkty podparcia, żeby stopy pracowały w optymalnym dla siebie układzie, dając Ci poczucie stabilności.  

Ważne dla Ciebie jest znalezienie stawu łączącego 1. kość śródstopia z dużym palcem stopy (I staw śtódstopno-paliczkowy). Na zdjęciu zaznaczone czerwoną strzałką. 

Poznaj to miejsce dobrze i naucz się je wyczuwać kiedy jesteś w skarpecie i w bucie kolarskim. 

Ustaw bloki

Teraz zajmiemy się pozycją bloków. 

Przykręć je do butów i wepnij w pedały. 

Zobacz w jakiej pozycji względem osi pedałów znajduje się to miejsce buta, przez które wyczuwasz szukany wcześniej staw. Ustaw bloki w taki sposób, żeby staw znajdował się przed osią pedałów. Oznacza to, że bloki należy umieścić bliżej środka stopy.

Na rysunku poniżej widzimy trzy możliwe warianty. Czerwona strzałka oznacza miejsce, w którym znajduje się staw.

W wariancie 1. bloki umieszczone są za bardzo do przodu. Oś pedału jest wtedy przed naszym stawem, a siła wymagana do stabilizacji stopy jest duża, mocno obciąża struktury stopy oraz łydkę. 

W wariancie 2. oś pedału pokrywa się z osią stawu. Jest to ustawienie „starej szkoły” z czasów kiedy wszyscy jeździliśmy na pedałach z koszykami. Znacznie lepsze od poprzedniego wariantu, jednak dalekie od optymalnego. 

Wariant 3. to poszukiwane ustawienie. Daje dobre oparcie stopie i wpływa dobrze nie tylko na to jak jeździsz, ale również jak na to jak zachowuje się Twoja stopa poza rowerem. Nie przeciążysz stawów skokowych, ścięgna Achillesa i nie zablokujesz struktur nerwowych i naczyń krwionośnych poprzez nadmierne napięcie mięśni łydki. 

Ile dokładnie przesunąć bloki do tyłu? Tutaj jednak musisz udać się do specjalisty. Najlepsze ustawienie będzie brało pod uwagę również inne struktury Twojej stopy, których opisanie wykracza poza formułę tego bloga. 

Kiedy wiemy, że wyszło?

Dobrze ustawione bloki dają efekt stabilnego oparcia stopy w każdej sytuacji. Szczególnie odczujesz to w trakcie jazdy „na stojąco”. Masz wtedy możliwość przekazania całej mocy na stopy i jeśli są stabilne, chętnie przekażą je prosto w mechanizm korbowy. 

Przesunięcie stawów śródstopno-paliczkowych względem osi pedałów skutkuje lepszym rozłożeniem obciążenia pomiędzy poszczególnymi paliczkami i znacznie obniża możliwość drętwienia i mrowienia w stopach. 

W większości przypadków nie powinno występować żadne dodatkowe naprężenie w okolicach stawu kolanowego, jednak jest to cześć ciała, której praca mocno zależy od wysokości siodełka, czym zajmiemy się w kolejnym artykule. 

Dlaczego warto skorzystać z pomocy specjalisty?

Twój fitter prawdopodobnie przynajmniej raz w życiu widział podręcznik do anatomii, więc jest szansa, że lepiej oceni Twoje stopy. Sprawdzi dokładnie jak są zbudowane, umięśnione oraz jaki jest charakter poszczególnych części. 

Z pewnością ma urządzenie, za pomocą którego właściwie zmierzy wszystkie istotne kąty, a także stwierdzi czy Twoje asymetrie odgrywają znaczącą role na rowerze. 

W salonie oceniona zostanie również praca Twoich kolan i to znacząco może wpłynąć  na kąt ustawienia bloków. 

Nie zapominajmy również o sprawach takich jak q-factor, czyli rozstaw butów względem płaszczyzny strzałkowej. Ta sprawa wymaga kilku chwil eksperymentów i doświadczenia, które chętnie przeprowadzi z Tobą Twój fitter. 

Do zobaczenia w naszym studio !!!